W wyniku zbrodniczego ataku terrorystycznego Hamasu z 7 października br. życie straciło niemal 1,5 tys. obywateli Izraela, z których zdecydowaną większość stanowili cywile zamordowani w domach czy podczas plenerowego festiwalu muzycznego. Kolejne setki ludzi uprowadzono. Sprowokowało to Izrael do wzięcia odwetu na zamieszkujących Strefę Gazy bezbronnych palestyńskich cywilach. Przez ostatnie 3 tygodnie ofiarą izraelskich czystek etnicznych padło blisko 10 tys. osób – w tym wiele dzieci. W najbliższych tygodniach, wobec wyraźnego wsparcia USA dla Izraela, możemy spodziewać się dalszego pogarszania sytuacji.

Państwo Izrael od dekad ignoruje rezolucje ONZ, wskazujące na niedopuszczalne naruszenia prawa międzynarodowego w stosunku do narodu palestyńskiego doprowadzając Strefę Gazy do całkowitej katastrofy humanitarnej. Normą w zamieszkiwanej przez ponad 2 miliony osób enklawie są ataki na ludność cywilną, morderstwa, wysiedlenia ludności oraz masowe wyburzanie palestyńskich domów.

Zachodnie rządy na co dzień szafujące narracją o dobrym, wolnym, cywilizowanym i liberalnym świecie od dekad biernie przyglądają się zbrodniom, a Stany Zjednoczone jako największy spośród nich promotor „praw człowieka” aktywnie wspierają izraelską politykę. Ponoszą one zatem odpowiedzialność za eskalację konfliktu, którego konsekwencje odczują również państwa naszego regionu. Efektem może być nowa fala migracji z Bliskiego Wschodu do Europy.

Wobec takiego rozwoju sytuacji, zdziwieniem napawa podejście polskiej dyplomacji bagatelizującej skalę izraelskich zbrodni. Nie sposób zapomnieć, że państwo Izrael regularnie oskarża Polaków o udział w Holokauście, a w ostatnich latach w ramach ustawy Just 447 wysuwało pod adresem Polski żądania dotyczące zwrotu mienia ofiar II wojny światowej, które nie pozostawiły spadkobierców. Mecenasem tych żądań były środowiska żydowskie działające w Polsce w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma czy Muzeum Historii Żydów Polskich, zdecydowanie popierające obecną politykę Izraela względem Palestyńczyków.

W największych miastach Europy tysiące ludzi wychodzi na ulicę, by okazać solidarność z Palestyńczykami i wywierać presję na swoje rządy, aby powstrzymały zbrodnie dokonywane na Palestyńczykach. Tego samego oczekujemy od dyplomacji Rzeczypospolitej Polskiej. Zbrodniczy atak Hamasu nie może być pretekstem do jeszcze większego bestialstwa wobec palestyńskiej ludności cywilnej.