Home / Mazowieckie / Żyrardowianie upamiętnili Witolda Pileckiego

Żyrardowianie upamiętnili Witolda Pileckiego

27 kwietnia działacze koła MW Żyrardów upamiętnili 73. rocznicę ucieczki pułkownika Witolda Pileckiego wraz z dwoma więźniami, Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim z obozu koncentracyjnego Auschwitz. 11162216_374781299383509_8232373970988525123_n

Przedstawiciele MW złożyli kwiaty pod pamiątkową tablicą, która znajduje się przy byłym urzędzie bezpieki w Żyrardowie, oddając w ten sposób cześć jednemu z największych bohaterów w historii naszego kraju.

W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 Pilecki wraz z dwoma współwięźniami zdołał uciec z obozu, byli to Jan Redzej i Edward Ciesielski. Wzdłuż toru kolejowego doszli do Soły, a następnie do Wisly, przez którą przepłynęli znalezioną łódką. U księdza w Alwerni dostali posiłek oraz przewodnika. Przez Tyniec, okolice Wieliczki i Puszczę Niepołomicką przedostali się do Bochni i tam ukrywali się u państwa Oborów przy ulicy Sądeckiej. Następnie dotarli do Nowego Wiśnicza, gdzie Witold Pilecki odnalazł prawdziwego Tomasza Serafińskiego. Serafiński skontaktował go z oddziałami AK, którym przedstawił swój plan ataku na obóz w Oświęcimiu. Komenda główna AK dla zbadania sytuacji wysłała w ten rejon latem 1943 roku ppor. Stefana Jasieńskiego, który miał się zapoznać z relacjami Pileckiego. Jednak projekt ataku na obóz nie uzyskał aprobaty dowództwa, ponieważ został uznany za nierealny na lokalne siły podziemia. Sama tylko załoga pilnująca Auschwitz złożona z SS-manów liczyła od 6,5 tys. do 8 tys. osób. 11 listopada 1943 został awansowany do stopnia rotmistrza. Jednakże zdanie rotmistrza podczas pobytu w obozie było następujące: „Nie prosiliśmy przecież nikogo o jakąkolwiek pomoc, czekaliśmy na rozkaz – zezwolenie wszczęcia akcji samodzielnej lub – zakaz takowej.” źródło Raport „W”

Check Also

Zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu przestępstwa działania na szkodę Polski przez europosłów PO

W poniedziałek 20 listopada prezes warszawskich struktur Młodzieży Wszechpolskiej – kol. Mateusz Marzoch w imieniu …