Home / Kujawsko-Pomorskie / Narodowcy przywitali Palikota w Bydgoszczy

Narodowcy przywitali Palikota w Bydgoszczy

DSCF2307

W niedzielę, 23 czerwca do Bydgoszczy w celu promowania siebie i programu własnego ugrupowania przyjechał Janusz Palikot. Lokalnego struktury Ruchu Palikota zaprosiły mieszkańców miasta, by przybyli posłuchać tez wygłaszanych przez szefa tej formacji w samo południe w centrum miasta, na Starym Rynku. Bydgoscy narodowcy nie mogli pozostawić tego wezwania samemu sobie i tłumnie przybyli na spotkanie, by zapewnić odpowiednią frekwencję dla tak znamienitego gościa.
Punktualnie o godzinie 12.00 grupa dwudziestu narodowców, z czego połowę stanowili działacze bydgoskiej Młodzieży Wszechpolskiej, stawiła się na Starym Rynku nieopodal miejsca, w którym przemawiać miał Janusz Palikot, by dobitnie pokazać mu, co o nim myślą. Wszechpolaków wsparli koledzy z Kujawsko-Pomorskiej brygady ONR oraz z Narodowej Bydgoszczy.
Działacze narodowi podzieli się na dwie dziesięcioosobowe grupy, z czego jedna tworzyli Wszechpolacy. Wraz z pojawieniem się Janusza Palikota narodowcy dali o sobie znać wznosząc głośne okrzyki, czym zdecydowanie zepsuli mu humor. Podczas trwającej około godziny pikiety zaprezentowaliśmy całą gamę haseł, spotykając się z wyjątkowo ciepłym odbiorem przechodniów, którzy niejednokrotnie kierowali w naszą stronę słowa poparcia lub nawet dołączali do nas.

Spotkanie Ruchu Palikota zakończyło się frekwencyjna porażką. Poza narodowcami, którzy stanowili największą grupę na Starym Rynku, można było zauważyć kilkanaście osób, w większości dziennikarzy. Znalazło się tam również kilku lokalnych działaczy Ruchu Palikota, których wiek nie miał nic wspólnego z młodością, czy nowoczesnością, czym zwykł chełpić się p. Palikot. Komplet odbiorców głupot wygłaszanych przez Palikota uzupełniali okoliczni koneserzy wysokoprocentowego taniego wina, którzy chętnie sięgali po darmową zupę serwowaną pod namiotem formacji Palikota. Zdecydowanie tej marketingowy chwyt podwyższył śmiesznie małą frekwencję spotkania.

Po około godzinie mocno zdenerwowany Janusz Palikot nazwał narodowców faszystami i słysząc okrzyki „Patriotyzm to nie faszyzm” prędko oddalił się.

Check Also

Bydgoscy Wszechpolacy dbają o groby Bohaterów

W sobotę 26 października bydgoscy Wszechpolacy przeprowadzili szczególną akcję z okazji zbliżającego się dnia Wszystkich …