Home / Oświadczenie / Komunikat Prezesa MW ws. zniszczenia żółto-niebieskiej flagi podczas Marszu Niepodległości

Komunikat Prezesa MW ws. zniszczenia żółto-niebieskiej flagi podczas Marszu Niepodległości

Komunikat prasowy Prezesa Młodzieży Wszechpolskiej

 

Za sprawą dziennikarza Gazety Wyborczej incydent podpalenia flagi w żółto-niebieskich barwach przez bliżej niezidentyfikowane osoby w Święto Niepodległości stał się podstawą do nagonki medialnej przeciw organizatorom Marszu Niepodległości, a nawet przedmiotem debaty społeczności międzynarodowej.

Okoliczności sprawy jednoznacznie wskazują, że była to flaga w barwach Górnego Śląska, która została pomylona z flagą Ukrainy.

Wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz już w trakcie przemówień po Marszu – ze sceny pod Stadionem Narodowym potępił haniebne zachowanie osób, które napadły dziewczynę niosącą flagę w śląskich barwach. Narodowcy z Górnego Śląska od lat uczestniczą w Marszu Niepodległości z „żółto-modrymi fanami” obok flag narodowych, symbolizujących ich przywiązanie do swojego regionu. Obecność Ślązaków w Warszawie w dniu 11 listopada dokumentują liczne filmy i relacje z poprzednich edycji imprezy, a wyjazdy z Górnego Śląska na Marsz Niepodległości są jednymi z najliczniejszych w kraju. Jako Górnoślązak jestem przekonany, że ten niezrozumiały incydent nie zmieni naszych uczuć do Ojczyzny, więc za rok w morzu polskich flag będzie można ujrzeć również nasze barwy regionalne.

Można się tylko się domyślać, że powodem tego zdarzenia są emocje wynikające z uległej polityki polskiego rządu wobec Ukrainy. Trudne relacje polsko-ukraińskie, a w szczególności skandaliczna rezolucja Rady Najwyższej Ukrainy, potępiająca uchwały Parlamentu RP w sprawie Rzezi Wołyńskiej, nie usprawiedliwiają oczywiście tego typu prowokacji. Z drugiej strony pamiętać należy, że sprzeciw  kijowskich władz wobec projekcji filmu „Wołyń”, uchwała Sejmu z 20 października 2016r., zacierająca prawdę historyczną o banderowskim ludobójstwie – budzą zrozumiałe emocje społeczne. Niemniej sam czyn spalenia flagi, o ile miał na celu obrazę narodu ukraińskiego, jest niegodny cywilizacji białego człowieka.

Na marginesie tego wydarzenia nasuwa się pytanie czy całe zajście nie było kolejną prowokacją wymierzoną w środowiska narodowe. Dlaczego akurat dziennikarz Gazety Wyborczej, który nie uzyskał akredytacji organizatorów Marszu Niepodległości, nagrał incydent spalenia żółto-niebieskiej flagi? Sytuacja ta do złudzenia przypomina wydarzenia z listopada 2013r., kiedy to została spalona budka strażnicza pod ambasadą Rosji. Na podstawie rozmowy szefa CBA Pawła Wojtyniuka z minister Elżbietą Bieńkowską – mamy prawo przypuszczać, że tamta prowokacja została przygotowana w gabinecie ministra spraw wewnętrznych i koordynatora służb specjalnych Bartłomieja Sienkiewicza. Konsekwencje publikacji tego typu filmu nie były trudne do przewidzenia.

 

Prezes Młodzieży Wszechpolskiej
Bartosz Berk

Check Also

Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

Z okazji Zmartwychwstania Pana, życzymy, by w każdym z Was triumfowało zawsze dobro, a nauka …